Forum Forum Mikromodelarzy Strona Główna Forum Mikromodelarzy

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy     GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Nakajima C3N1 [AML 1:72]
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum Mikromodelarzy Strona Główna -> Wojskowe - Military
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
łsobota
Moderator
Moderator



Dołączył: 16 Paź 2007
Posty: 638
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Czechowice Dziedzice

PostWysłany: Pon 19:43, 18 Maj 2009    Temat postu: Nakajima C3N1 [AML 1:72]

Witam!
Zabierając się wczoraj do roboty nad jednym z zaczętych modeli, otworzyłem szafkę z farbami aby dobrać odpowiednie kolory i moim oczom ukazało się takie oto, dość mocno podniszczone pudło:

Model ten kupiłem już dość dawno temu, i od jakiegoś czasu chodził mi po głowie, więc tym razem bez większych oporów, pomimo wielu innych rozgrzebanych modeli dałem się mu skusić.

Na początek malutki „inboksik”. (wprawdzie na forum już takowy zamieściłem jakiś czas temu, ale tutaj są zdjęcia linkowane do photobucket'a a nie jak poprzednio do fotosika, więc wygoda przeglądania znacznie większa).
Po otwarciu sporego, jak na tą skalę i niezwykle wątłego pudła, wewnątrz można zaobserwować dwie czysto odlane (nie licząc silnika, ale to chyba z założenia taki Quasimodo miał być) ramki z zielonkawo – brunatnego, miękkiego plastiku, zawierające około 40 (bodajże 39, jeśli dobrze policzyłem) części:


Czterostronicową, kolorową instrukcję wydrukowaną na przyjemnie szeleszczącym papierze :


Małą kalkomanię:

Oraz dwie kabinki vacu:

Może nie są krystalicznie przejrzyste, ale dzięki nim będzie można zrobić model w wersji „kabrio”.

Trochę zbliżeń:








Próba spasowania głównych elementów:
- kadłub, całkiem przyzwoicie:


- skrzydło, też nieźle:

Końcówkę dolnej części trzeba będzie trochę pocienić. Zdjęcie tego nie oddaje, ale minimalnie wystaje ona ponad linię łączenia.
- przejście skrzydło – kadłub:


Tu nieco gorzej, ale z pomocą szpachli i papieru damy radę.

W tym miejscu powinien pojawić się jeszcze krótki rys historyczny, ale póki co go nie będzie. Pojawi się przy okazji prezentacji gotowego modelu, lub jeśli taka będzie wola ludu w którymś z następnych odcinków. A na razie zdjęcie oryginału:

I jeszcze jedno (tym razem ze zdjętymi obiema osłonami podwozia):


A teraz, żeby już dłużej nie przynudzać, czas na prezentację tego co przez kilka dzisiejszych godzin udało mi się zmajstrować przy modelu.

Na początku było wielkie mazianie czernią (taki preshading, znacznie odbiegający od klasycznej formy. Po prostu chciałem coś wypróbować, a wyszło to co widać):


Potem nadszedł czas na dorobienie kilku „pierdółek” i umieszczenie ich na burtach oraz podłodze kokpitu:




Trzeba przyznać, że na tym etapie wyglądało to cośkolwiek obleśnie.
Jeszcze dwa z trzech foteli (ten dziurawy to pilota, a ten na „szczudle” nawigatora) i tablica:

Pozostałe „pierdółki” i tablica po malowaniu w oczekiwaniu na przyklejenie:


Następnie przyszedł czas na malowanie wnętrza i doklejanie drobnych elementów na miejsce:








Tablica przyrządów na ostatnim zdjęciu jest tylko przyczepiona na bluetacku do zdjęcia.

Na razie byłoby na tyle. Następnym etapem najprawdopodobniej będzie próba zamknięcia kadłuba. A pierwsze przymiarki na sucho pokazały, że będzie wesoło. I to bardzo…


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez łsobota dnia Pon 19:47, 18 Maj 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
łsobota
Moderator
Moderator



Dołączył: 16 Paź 2007
Posty: 638
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Czechowice Dziedzice

PostWysłany: Śro 19:31, 20 Maj 2009    Temat postu:

Ostaatnio zabrałem się za sklejeni skrzydeł i zamknięcie kadłuba. Ponieważ z kokpitem wewnątrz całość za cholerę nie chciała się domknąć, wykombinowałem sobie, że najpierw skleją kadłub (odpowiednio go podskrobująć w jednym miejscu) a potem wsunę do środka lekko ociosaną podłogę (głównie z przodu i od spodu). Jak pomyślałem tak też zrobiłem. Poniżej widać kilka fotek z "rzeźni".
Najpierw skrzydło:




Przestrzeń pomiędzy skrzydłami została delikatnie zryta, w celu poprawnego osadzenia kokpitu.
Potem przyszedł czas na kadłub:

Tyle wystarczyło, żeby podłoga dała się ułożyć jak należy.
Po tym zabiegu zamknąłem kadlub:

Wszystko było by pięknie, gdyby nie rozczepiający się ogon:

Ale po kilkunastu minutach w czasie których w użyciu były całe hekto[mili]litry extra thinu, nadludzka siła i zaklęcia z kręgu łaciny kuchennej udało się to doprowadzić do takiego stanu:

Teraz trzeba to jeszcze przetrzeć super glutem i po wyszlifowaniu, a następnie lekkim zeszlifowaniu krawędzi (bo jest ociupinę za gruba jak na moje oko) powinno być OK.

Następnym krokiem będzie montaż kokpitu w kadłubie i jego połączenie ze skrzydłem. Czyli teoretycznie luz Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
łsobota
Moderator
Moderator



Dołączył: 16 Paź 2007
Posty: 638
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Czechowice Dziedzice

PostWysłany: Pią 8:31, 22 Maj 2009    Temat postu:

Wspomniane wyżej połączenie zostało wykonane:




Co na jest na zdjęciach, myślę, że widać i nie trzeba się na ten temat rozpisywać. Dodam tylko, że spodziewałem się, że będzie gorzej.

Wcześniej oczywiście wsunąłem do kadłuba kokpit, który jak to w maszynach Nakajimi tonie w ciemnościach kadłuba. No chyba, że się poświeci (zdjęcia z lampą) i zerknie pod odpowiednim kątem:


Oszklenie mam zamiar zrobić je w wersji pootwieranej, coby prezentowało się tak:

Więc coś tam pewnie będzie jednak widać Wink


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez łsobota dnia Pią 8:32, 22 Maj 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
łsobota
Moderator
Moderator



Dołączył: 16 Paź 2007
Posty: 638
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Czechowice Dziedzice

PostWysłany: Nie 9:04, 24 Maj 2009    Temat postu:

Przejście kadłub - skrzydło poszpachlowane i przeszlifowane:






Skleiłem także okapotowanie silnika i owiewki podwozia głównego wraz z kołami (wszystko jeszcze nie szlifowane):


Oraz wyciąłem oszklenie kabiny:

Teraz to będzie hardcore, bo będę to musiał pociąć, a "oszklenie" jest dość długie i giętkie, a żeby było weselej będę musiał ciąć je tak, żeby zostały prowadnice. Pożyjemy, zobaczymy co z tego wyjdzie. Całe szczęście w pudle jest jeszcze jeden egzemplarz.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Krzychu74
Admin.



Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 2868
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kłodzko

PostWysłany: Nie 12:51, 24 Maj 2009    Temat postu:

Witam!
Łukaszu, nie wiem czy sobie zdajesz sprawę, ale wszystko co tutaj pokazujesz jest skrupulatnie zapisywane i może być użyte... w którymś z projektów. Smile
Czekam na następne materiały dowodowe. Wink

Pozdrawiam.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Krzychu74 dnia Nie 12:52, 24 Maj 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
łsobota
Moderator
Moderator



Dołączył: 16 Paź 2007
Posty: 638
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Czechowice Dziedzice

PostWysłany: Pon 11:54, 25 Maj 2009    Temat postu:

Krzychu74 napisał:
Łukaszu, nie wiem czy sobie zdajesz sprawę, ale wszystko co tutaj pokazujesz jest skrupulatnie zapisywane i może być użyte... w którymś z projektów

Teraz już wiem Wink

Krzychu74 napisał:
Czekam na następne materiały dowodowe. Wink


Proszę Cię bardzo, chociaż póki co dość monotonnie raczej, bo i etap produkcji mało ciekawy. Wziąłem się za poskładanie bryły modelu niemalże w całość (niemalże, bo nie ma jeszcze okapotowania silnika, które ze względu na wygodę malowania dokleję na samym końcu) i przygotowanie jej do nałożenia podkładu:




Następnie całość została pryśnięta Mr. Surfacerem 1200 od Gunze, co ładnie pokazało, gdzie i co trzeba jeszcze poszlifować:



A gdy podkład wysychał wysychał ja złożyłem sobie śmigło:


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez łsobota dnia Pon 11:55, 25 Maj 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Krzychu74
Admin.



Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 2868
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kłodzko

PostWysłany: Czw 18:42, 28 Maj 2009    Temat postu:

Witam!
Łukaszu, a może raz pójść na żywioł i zrobić mały performance czyli zostawić ten "patyk z celownikiem" z przodu kadłuba i do niego przykleić śmigło? Wink Very Happy Cool
Dobra, dobra, żartowałem... ej, kto rzucił we mnie zgniłym pomidorem Question

Pozdrawiam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
łsobota
Moderator
Moderator



Dołączył: 16 Paź 2007
Posty: 638
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Czechowice Dziedzice

PostWysłany: Sob 10:33, 30 Maj 2009    Temat postu:

Krzychu74 napisał:
Łukaszu, a może raz pójść na żywioł i zrobić mały performance czyli zostawić ten "patyk z celownikiem" z przodu kadłuba i do niego przykleić śmigło?



Po krótkiej przerwie przeznaczonej na uprzątnięcie zgniłych pomidorów, którymi forumowi chuligani (nie sądziłem, że tacy tu są) obrzucili Krzycha, czas na kolejne zdjęcia z placu boju.

Odnotowałem pierwszą poważną porażkę w pracach nad tym modelem. Chodzi mianowicie o pocięcie oszklenia kabiny. Nałożone na sucho wygląda tak:


I moim zdaniem nie nadaje się do zamontowania na stałe. Bardzo obawiałem się tego momentu (jak widać słusznie), bo to tej pory nie miałem do czynienia z tak długimi owiewkami vacu, a tym bardziej z ich cięciem. Na szczęście producent zapewnił dwa komplety oszklenia, więc nic strasznego się nie stało, a zdobyte doświadczenie na pewno zaowocuje w przyszłości.
Model będzie miał więc kabinę zamkniętą:

Może co najwyżej odważę się na otwarcie kabiny radiooperatora i wywalę na zewnątrz karabin.
Jeszcze tylko ostatnie szlify (a w zasadzie przetarcia patyczkiem higienicznym nasączonym w rozcieńczalniku) łączenia skrzydło - kadłub (nową warstwę Surfacera 500 widać na zdjęciu powyżej) i będzie można zacząć malowanie Very Happy


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez łsobota dnia Sob 10:35, 30 Maj 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dino61
Nasz Człowiek



Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 416
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Łódź

PostWysłany: Nie 0:15, 31 Maj 2009    Temat postu:

O rany, Łukasz "letadło" z otwartą kabiną naprawdę prezentuje się nieźle. To, że miałeś "hardcora" z nią to wiadomo. Dłłłłuuuuuggie to było i coś trzeba było z tym zrobić. Moim zdaniem jednak po wypolerowaniu "pucybutem" Laughing owiewek powinieneś zostawić kabinę jednak otwartą. Ładniej się prezentuje niż całkowicie zamknięta Very Happy .
Zgniłymi Pomidorami się nie przejmuj, zawsze znajdzie się jakiś "kret" (to tak żeby nie pisać gorzej), który w wypielęgnowanym ogródku będzie rył jak "świnia". To tak na marginesie Laughing . Pozdrowionka.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
łsobota
Moderator
Moderator



Dołączył: 16 Paź 2007
Posty: 638
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Czechowice Dziedzice

PostWysłany: Nie 7:53, 31 Maj 2009    Temat postu:

Nie chodzi o polerowanie, bo i tak kabinka zostanie wykąpana w cleanluxie żeby nabrała sztywności i połysku, ale o to, że wyszło mi to strasznie krzywo Confused Ale jako, że mnie także bardziej podobałby się ten model w wersji z pootwieraną kabiną to jeszcze o nią powalczę Twisted Evil Spróbować trochę podszlifować krawędzie i zobaczymy co z tego wyjdzie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Witos
Nasz Człowiek



Dołączył: 18 Paź 2008
Posty: 418
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Amersfoort

PostWysłany: Nie 22:16, 31 Maj 2009    Temat postu:

Krzywo Ci wyszło ? Szczerze mówiąc nie widać tego na zdjęciu.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bushi
Moderator
Moderator



Dołączył: 05 Wrz 2008
Posty: 265
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Zgierz

PostWysłany: Nie 23:37, 31 Maj 2009    Temat postu:

Jak dla mnie super. Model wymaga dużo pracy, ale dajesz sobie świetnie radę.
Czekam z niecierpliwością na finał.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
łsobota
Moderator
Moderator



Dołączył: 16 Paź 2007
Posty: 638
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Czechowice Dziedzice

PostWysłany: Nie 18:01, 07 Cze 2009    Temat postu:

Na całość naniosłem srebrną Gunze H8:
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Teraz całość odrobinę wypoleruję kawałkiem filcu i będzie można montować oszklenie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
łsobota
Moderator
Moderator



Dołączył: 16 Paź 2007
Posty: 638
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Czechowice Dziedzice

PostWysłany: Pon 9:31, 08 Cze 2009    Temat postu:

Zanim wezmę się ostatecznie za oszklenie skończę pierwsze malowanie. Na początek stateczniki i ogon:
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Do ich pomalowania użyłem Gunze H3. Następne w kolejce są okapotowanie silnika oraz pas przeciwodblaskowy przed kabiną pilota.

A, żeby nie obcierać już osłon podwozia Nakajima dostała też koła:
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Jak widać na niektórych zdjęciach dodałem także obrotnicą karabinu w kabinie radiooperatora, ale ta pudełkowa jest zdecydowanie zbyt masywna, więc będę musiał zrobić coś we własnym zakresie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
łsobota
Moderator
Moderator



Dołączył: 16 Paź 2007
Posty: 638
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Czechowice Dziedzice

PostWysłany: Wto 8:48, 16 Cze 2009    Temat postu:

I znowu wymuszona przerwa Evil or Very Mad Ale wczoraj udało mi się na chwilę przysiąść do modelu. Namalowałem pas przeciwodblaskowy i pomalowałem okapotowanie silnika i w końcu dokleiłem oszklenie:
[link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych]
Jak widać zdecydowałem się jednak na niemal zamkniętą wersję oszklenia. Niestety podczas prób podszlifowywania wersji pociętej udało mi się ją złamać w dwóch miejscach Confused Także przejrzystość "szklarni" pozostawia wiele do życzenia, ale może uda się to jakoś poprawić za pomocą sidoluxu. A jak nie to trudno, co najwyżej spróbuję zdobyć owiewkę vacu do B5N i jeżeli okaże się identyczna to dokonam zamiany.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum Mikromodelarzy Strona Główna -> Wojskowe - Military Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group

Charcoal Theme by Zarron Media
Regulamin